Po podpisaniu Traktatu Wersalskiego zarówno Niemcy jak i Polacy stracili nadzieję na pozytywne dla siebie rozwiązanie konfliktu. Obie strony rozpoczęły działalność propagandową, ale przede wszystkim wzmogły przygotowania do walki zbrojnej. 1 maja 1919 r., polskie organizacje wyprowadziły na ulice śląskich miast ponad 200 tys. osób. Spowodowało to jeszcze większe szykany i aresztowania. W pierwszych dniach maja 1919 r. uwięziono około 160 polskich działaczy narodowych, co sparaliżowało polskie organizacje. Działacze polscy mieli do wyboru emigrację albo konspirację. Taka sytuacja sprzyjała myśleniu o radykalnych rozwiązaniach, zwłaszcza że Polska Organizacja Wojskowa Górnego Śląska od dawna parła do wywołania powstania. Zniecierpliwienie przeciągającym się napięciem i chęć walki były na Górnym Śląsku powszechne.
Polscy dyplomaci obawiali się, że powstanie na Śląsku będzie źle odebrane przez aliantów. Powstanie ciągle odkładano, kolejne polskie tajne komórki się dekonspirowały, do aresztów trafiali kolejni działacze, niemiecka policja szalała. Taki stan nie mógł trwać długo. W końcu nadszedł czas na działanie.
Na podstawie tekstu hm. Bolesława Bezega

